sobota, 3 stycznia 2015

Capitulo 21 + 2LBA


~Ludmila~ 

- Kochanie oddychaj, słyszysz? 
Patrzę na Federico i napełniam swoje płuca powietrzem
- Teraz musisz je wypuścić kochanie 
Wcale nie mam ochoty wypuszczać przez usta dwutlenka węgla, który wytworzył się w mojej jamie ustnej, mam ochotę, się udusić z braku tlenu. Mój chłopak pracuje w mafi, czemu inni faceci pracują jako kucharze, rajdowcy lub lekarze, a mój facet musi narażać życie przy jakimś pieprzonym byciu mafiozą? 
To musi być sen, Federico zawsze był dobrym chłopcem. On nigdy by nikogo nie skrzywdził, ani tym bardziej zabił. Do moich uszu dochodzi jakiś dziwny dźwięk, patrzę na otwarte drzwi, a w przejściu staje dwóch umięśnionych mężczyzn, niosące czyjeś zwłoki. Federico szybko podbiega do drzwi i zamyka je, z nadzieją, że niczego nie widziałam, ale na jego nieszczęście, widziałam to. Widziałam ich twarze, podziurawione ciała i krew, pełno krwi lejącej się ze świeżych ran. 
A co było by gdyby Federico nie zareagował w porę, gdyby w pokoju obok nie było by tej całej jego szalonego ekipy? Czy byłabym już martwa? Wiem, że Fede nie pozwoliłby zrobić mi krzywdy, ale jak długo znosiłby ciosy napastników? 
Życie obok niego, byłoby niebezpieczne, zagrażałby mojemu życiu i było po prostu głupie, ale kocham go. To co czułam przez te wszystkie lata, w których go nie było, daje mi milion powodów do tego, że bycie z nim mimo wszystko ma jakieś plusy. Ale czy będę w stanie podjąć takie ryzyko? Czy wytwam wszystkie napady adrenaliny, jakie będą towarzyszyły mi obok niego? I czy dam radę nie zamartwiać się o niego na śmierć, wtedy kiedy będzie wykonywał trudne i niewykonalne dla normalnego człowieka misje? 
No Ferro, jeżeli nie spróbujesz, to się nigdy nie dowiesz. 
-Kocham Cie 
Te dwa słowa, wychodzą z moich ust niczym najpiękniejsze zaklęcie, wiem, że Włoch nie liczył na taki obrót spraw, myślał, że rzucę się do wyjścia i nigdy do niego nie odezwę, że uciekne, ale ja nie mam zamiaru tego robić. 
- Czy ty właśnie powiedziałaś, że mnie kochasz? 
Odwracam głowę w jego kierunku i patrzę mu prosto w te jego piękne, czekoladowe tęczówki. Widzę w nich strach i bezradność, a czy to czasem nie ja powinnam tak się czuć? Czy to nie ja powinnam stać i czekać na jakie kolwiek jego wyjaśnienia? W każdym razie, to ja przejmuje inicjatywę, podchodzę do niego, łapę za jego kołnieżyk śnieżno białej koszuli i brutalnie przyciągam do siebie, językiem rozchylam jego usta i wdzieram się do środka jego buzi. Nasze języki walczą ze sobą, ale po chwili Pasquarelli po prostu oddaje mi dowodzenie. Może i jest szefem jakieś mafi, ale to zdecydowanie ja dowodzę naszym życiem seksualnym. A więc witaj życie pełne przygód, jestem gotowa na wszystkie niespodzianki jakie dla mnie szykujesz. 

~Violetta~

Co mam robić? Co mam robić? Co mam robić? Co mam robić? Co mam robić? Nie mogę się przyznać, ale muszę. Nie chce go ranić, ale muszę. Nie chce odwoływać ślubu, ale to będzie dane mi zrobić. Chciałam zapomnieć o całej sytuacji z Mateo, ale nie mogę, mam wyrzuty sumienia. Cholerne wyrzuty sumienia co do Leona. Zdradziłam go, nie wiem jak, nie wiem kiedy, ale zrobiłam to. On mnie znienawidzi. Rzuci mnie i będę sama. I na to właśnie zasłużyłam. 
Na samotne życie, między czterema szarymi ścianami. Muszę się przygotować, muszę to w końcu z siebie wyrzucić. Zerkam na Leona, który ogląda mecz na kanapie, staje przed ekranem i mocno wciągam powietrze 
- Violetta, odsuń się 
- Zdradziłam Cię
Verdas patrzy na mnie, rozgląda się po pokoju i podchodzi do szafy, bierze kurtkę i wychodzi z domu. Z moich oczu wypływa rzeka łez, cholera jasna, straciłam go. 


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Hej, hej, Hello !!!! <3 

A więc witam was w ten, paskudny dzień ^^ 

Mam nadzieje, że wasz chumor jest lepszy niż mój :] 

W każdym razie ten krótki i bezsensowny rozdział pojawił się dzisiaj, a miał nie pojawiać. 
Jestem sobą strasznie rozczarowana, bo to co napisałam jest kiepskie. 

Pozdrawiam i przepraszam, że musieliśvie to czytać 

Aleksandra 


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 

A więc dostałam dwa LBA 

Pierwsze od Stelli Blanco <3 
Z tego bloga: 


1. Co sądzisz o (niepewnym) związku Cande i Ruggero?


Nie trawie tej rudej małpy i tyle. Nie lubie jej od pierwszego sezonu, i chyba już nigdy nie polubie. 
A Rugguś, on jest słodziakiem, po filmikach z Jorge mogę też uznać go za zabawnego. Nie znam go osobiście, ale widzę w nim cudownego, przystojnego faceta, który zasługuje na szczęście, nawet jeżeli owa ruda małpa miała by mu je dać...CO ZUPEŁNIE BY MI SIĘ NIE PODOBAŁO,  Canggero? Ruggnde ? Nie to nie brzmi fajnie -.- 

2. Weźmiesz udział w moim konkursie? LINK (tak wiem uparłam się ;D)

Już zabieram się do pisania XD 
Tylko niewiem, czy zdąrze 

3.Jaki film, serial lub bajkę ostatnio oglądałaś?

Kraina lodu *.*

4. Ulubiony YouTuber?

Abstrachuje <3 

5. Gdzie najbardziej chciałabyś pojechać?

Włochy *.* 
Albo 
Hiszpania *.*
Zawsze chciałam zwiedzić te państwa <3


6. Kto najlepiej śpiewa z serialu?

Jeżeli chodzi o chłopaków, to nie umiem wybrać pomiędzy Ruggero a Diego <3 
Ruggero ma uwodzicielską barwę głosu, po prostu jeden wersji zaśpiewanym przez niego, a moje nogi miękną, i odpływam, taki prawdziwy Włoch z niego. 
Diego natomiast ma silny, lekko zachrypnięty głos, taki strasznie męski *.* 
A jeżeli chodzi o głos damski, to zdecydowanie Mercedes, jej głos jest inny, wyróżnia się na tle innych postaci <3 

7. Chciałabyś zaśpiewać z kimś jakąś piosenkę? Z kim? Jaką

Z Ruggero, zdecydowanie Rescata mi Corazon 

8.Powtórzę pytanie: Co sądzisz o hejterach serialu?

Każdy ma swoje zdanie ^^

9. Twoja ulubiona przekąska? ;D

Hmm.. Corn dogi ^^ 

10. Twoja ulubiona rzecz w twoim pokoju?

Łóżko <3 ! 

11. Co sądzisz o Nikolasie Garnieru?
 
Słodziak, ale w serialu gra kretyna ^^ 

Drugie LBA zadzięczam Mini Stoessel, z tego bloga: 

 1. Ulubiona postać i dlaczego ? 

Ludmila, bo jest inna 
Federico, bo jest słodziakiem 

2. Na święta dostajesz bilet na VL, jak reagujesz ? 

Taaaaaaaaaaaaaakkkkkkkkkkkk, zobaczę Ruggero na żywo, jupiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii XD 
Mniej więcej tak ^^ 


3. Wymyśl nową parę w realu, w której będzie Lodo i .... ? (w miejsce kropek wstawiasz osobę, niekoniecznie związaną z serialem ,,Violetta") 

Lodo i Zayn Malik ^^ 

4. Od kiedy jesteś V- Lover ? 
Dlaczego nim zostałaś ? 

Od kiedy w serialu zobaczyłam Ruggero to od razu się zakochałam <3
5. W którym sezonie  piosenki były najlepsze ? Odpowiedź uzasadnij.

Każdy sezon miał swoje lepsze i gorsze piosenki. Jednak piosenki z trzeciego sezonu, są ciutkę dojrzalsze, właśnie dlatego piosenki z trzeciego sezonu ^^ 
6. Ile masz lat ? 

16 <3 

7. Gdybyś mogła napisać  piosenkę dla wybranej pary z serialu, to o czym by ona była oraz jaki nosiłaby tytuł ?

O przeciwnościach losu, zaśpiewałaby Fedemil, nazywała by się Dwi drogi ;)) 


8. Co ci e pociągnęło do blogera ? 

W sumie, chęć napisania czegoś swojego ;)) 
9. Jeśli ,,Violettę: kręciliby w Polsce i byłaby szansa aby wziąźć udział w przesłuchaniach, poszłabyś ? Na role czyje postaci wzięłabyś udział w castingu ?  

Tak, Na postać Ludmily, czarne charaktery są fajniejsze <3

10.Co związanego z serialem i aktorami sprawia, że się uśmiechasz?

Fedemila <3 :* ! 

11. Co sądzisz o stylach dziewczyn z serialu, a w porównaniu ich z prawdziwymi stylami aktorek ? Napisz co  w taki sposób sądzisz o Violetcie-Tini, Ludmile-Mechi oraz Naty-Albie.  

Violetta ubiera się dziecinnie, a Tini ma styl. 

Ludmila, błyszczy wtedy kiedy Mechi ubiera się radzej normalnie. 

Naty ma luźny styl, a Alba ubiera się kobieco ;)) 

Teraz moje pytania 


1. Ulubiony bohater i bohaterka z serialu 
2. Co sądzisz o trzecim sezonie Violetty? 
3. Gdybyś mogła zmienić coś w naszym fioletowym serialu to co by to było?
4. Gdybyś mogła zamienić się miejscem z jedną postacią serialu to kim byś była?
5. Czy jedziesz na koncert Violetta live w Łodzi? 
6. Którą pare z serialu lubisz najbardziej?(wyjaśnij swój wybór)
7. Czy czytasz mój blog? 
8. Co zmotywowało Cię do napisania własnego bloga? 
9. Czy masz swoje ulubione blogi? Jeżeli tak to napisz adresy
10. Ile masz lat? 
11. Co sądzisz o hejterach serialu 


A tu nominacje 


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

DZIĘKI ZA 5000 wyświetleń kochani <3 

piątek, 2 stycznia 2015

Capitulo 20


~Federico~ 

Na twarzy Ludmily widnieje zdziwienie i strach, właśnie dlatego nie chciałem jej mówić, no, ale cóż uparła się, a chyba każdy wie, że Ferro nigdy nie odpuszcza, a z resztą nie chciałem dłużej jej okłamywać, nienawidzę tego robić
- Tak więc Ludmilo, Teo Alongi już go znasz jest moim snajperem i prawą rękom, idealnie kłamie, ale o tym się już sama przekonałaś, wysoki brunet obok niego to Vincent Clemenza jest naszym specem od technologi, rozwali wszystkie zabezpieczenia, blondyn, który szczerzy się do ciebie jak głupi i za chwile dostanie za to w mordę to Louis Gallo, wykonuje wszystkie najniebezpieczniejsze zadania, wiesz akrobatyka te sprawy, no i Salvatore Marcello jest naszym twardzielem, wiesz taki zły glina, wyciągnie każdą informacje, od każdego człowieka, jest bezduszny i lubi zabijać, w każdym razie wydaje mi, że nie musisz się ich bać, nie zrobią ci krzywdy, no chyba, że zrobisz coś głupiego i powiesz o nas komuś coś co mogło by nam zaszkodzić, a tego nie chcemy prawda? 
Zbliżam się do dziewczyny i kładę jej rękę na ramieniu, cholera moje ostatnie słowa zabrzmiały jak groźba, a przecież nie chce jej grozić. 
- Powiedz, że to jest jakiś pieprzony sen, błagam 
- Chciałbym, ale to jest rzeczywistość kochanie, w każdym razie chce żebyś mnie posłuchała, zanim podejmiesz decyzje o tym czy chcesz dalej ze mną być, po pierwsze przepraszam za to, że nie powiedziałem ci tego wcześniej, ale nie mogłem, chyba mnie rozumiesz prawda? Po drugie zobacz jak bardzo musze cię kochać, że powiedziałem Ci coś, przez co mogę stracić życie, narażam się, aby stworzyć z tobą związek oparty na szczerości i zaufaniu, ufam ci i wiem, że nasz sekret jest u ciebie bezpieczny kochanie, po trzecie przepraszam, że stawiam cię w tak głupiej sytuacji i wiem że się boisz, ale nie masz czego, przy nas jesteś najbezpieczniejszą osobą na świecie. Nie chcemy cię skrzywdzić. Kocham cię i nie dam cię skrzywdzić
- Nie wiedziałem, że z Ciebie taki pantoflarz szefie 
- A chcesz w ryj Teo? 
- Nie, nie, ale dla nas nigdy nie byłeś taki czuły kochasiu 
- Teo, zamknij się, albo wypierdalaj 
- Dobra spokojnie Pasquarelli, wiem że chcesz zaszpanować przy dziewczynie swoim dowództwem, ale daruj sobie takie teksty stary, bo skończymy się przyjaźnić
- Vincent, nie żeby coś, ale ona jest dla mnie ważniejsza, więc wyjdzcie na chwile do salonu zaraz do was dojdziemy
- Dobrze kochasiu 
- Teo, nie mów tak do mnie 
Po chwili kasztanowe drzwi mojej sypialni zamykają się, a ja i Ludmila zostajemy sami 
-Wiem, że to dla ciebie dość dziwne Lu, ale pamiętaj, że cię kocham i nigdy kochać cie nie przestanę 
Przerywam, a do moich uszu dochodzi charakterystyczny pisk opon, kurwa mać
- Ludmila wejdź pod łóżko, szybko 
- Ale po co? 
- Lu, szybko 
Dziewczyna posłusznie wykonuje mój rozkaz, a ja wyciągam brońze spodni i podchodzę do okna, kurwa mać, musimy uciekać 
- Ludmila, nie możesz wyjść spod łóżka dopóki nie przyjdę ja, lub któryś z chłopaków rozumiesz? 
- Tak, ale o co chodzi? 
Wyciągam krótkofalówkę z marynarki i naciskam guzik play 
- Teo, zgłoś się 
- Antonello, nie żeby coś, ale jesteś pokój obok 
- Trzech typów, stoi przed drzwiami i próbuje je wysadzić, w salonie w komodzie mam dwa AK-47 weźcie je, a po wybuchu  napierdalajcie z nich w kierunku drzwi, starajcie się nie wychodzić za ściany, ja wyjdę i wszystko sprawdzę zrozumiane? 
- Tak jest szefie 
Do moich uszu dochodzi dźwięk eksplozji, potem masa strzałów, patrzę na przerażoną Ludmile i żałuje, że zabrałem ją do siebie, ale gdybym zabrał ją do niej i tam zostawił, a oni by mnie śledzili to już dawno było by po mojej dziewczynie. Cholera jasna
- Ludmila, zostań tu za chwilę któryś z chłopaków do ciebie przyjdzię 
- Federico nie zostawiaj mnie 
Nie chce jej zostawiać, ale muszę. Otwieram drzwi mojej sypialni i wychodzę, w ręku nadal trzymam broń, podchodzę bliżej wyjścia widzę dwie osoby leżące na ziemi i pełno krwi obok, nie spodziewali się mojej ekipy, myśleli, że jestem sam, jednak ma się to szczęście. Ale chwila ich było trzech, a na podłodzę widzę tylko dwóch, wychodzę przed dom, a w oddali widzę czarnego Hummera, za którym powinienem pojechać. Wracam do domu i udaje się w kierunku salonu 
- Teo i Salvator sprzątnijcie ofiary sprzed drzwi, ja ide do Lu, a ty Vin spróbuj namierzyć kolesia, który odjechał, przed domem mam monitoring, więc przejrzyj materiały i zobacz czy nie nagrało się coś ważnego 
-A ja szefie? 
- A ty Louis, pojedz do kontroli i sprawdź czy Robinson się czegoś domyśla, jak cię Odkryją to uciekaj jak najszybciej, a jeżeli cię złapią to strzel sobie kulkę w łeb, będzie mniej boleć 
Chłopaki od razu wykonują moje polecenia, a ja szykuje się na najtrudniejszą rozmowe w całym moim życiu. Na rozmowe z moją przerażoną i wkurwioną na maksa dziewczyną. 

~Leon~ 

Do moich uszu dobiega dźwięk dzwonka, mój wybawiciel przybył Andreas. 
- Siema stary 
- Siema, Leon, miałem kupić zgrzewkę piwa, ale stwierdziłem, że posiędze u ciebie do 17, więc kupiłem cztery zgrzewki 
- To świetnie, ale najpierw chce pogadać na trzeźwo, wiesz o co chodzi no nie? 
- Nie, nie mam zielonego pojęcia 
- O Jezus, nie chce żeby urwał ci się zbyt szybko film, a muszę się komuś wyżalić, rozumiesz? 
- Nie, byłem pewny, że będziemy oglądać mecz, a nie film 
Załamuje się, cholera jasna, dlaczego on jest takim kretynem?
- Chodziło mi o to, że jak za dużo wypijesz to przestaniesz myśle... 
a z resztą nieważne chodź do kuchni 
Chłopak uśmiecha się i podśpiewując udaje się w kierunku naszej jadalni 
- A więc co będziemy robić Leon?  
- Mieliśmy pogadać
- A o czym?
- Posłuchaj to ważne, ja i Violetta w marcu bierzemy ślub
- Wow, gratulacje, a oświadczyłeś jej się już? 
- Stary, organizowaliśmy przyjęcie z powodu oświadczyn dwa lata temu, a ty na nim byłeś, pomagałeś mi kupić pierścionek 
- Tak? Kiedy? 
Chce mi się płakać, czy on udaje, żeby mnie zdenerwować? 
- Dwa lata temu 
- Wow, a byłem tam ? 
- Ta rozmowa chyba nie ma sensu 
- Jaka rozmowa? 
- Ta, którą właśnie odbywamy 
- Dobra, o czym chciałeś gadać? 
- A więc marcu będzie ślub
- O matko, a czyj? 
- Andreas, czy ty mnie w ogóle słuchasz? 
- Tak, mówisz o jakimś ślubie, a ja się pytam czyjm? A ludzie mówią, że to ja jestem idiotą 
- Ja i Violetta bierzemy ślub 
- Naprawdę? A kiedy? 
Mam tego dosyć, biorę reklamówkę z piwem, podaje Andreasowi, po czym ciągne go za ramię w kierunku drzwi 
- Nie, stary nie ważne wiesz? Idz do domu, albo lepiej do lekarza i nie wiem lecz się stary 
- Ooo to takie słodkie, troszczysz się o mnie 
- Tak stary, idź już, nara 
Jak ja mogłem myśleć, że Andreas mi w czymś pomoże. W każdym razie, jestem zostaje sam. 


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Hello!!! 

Jak mija wam dzień? 
Mam nadzieje, że rozdział choć trochę się podobał ^^ 
W każdym razie, do jutra <3 

Pozdrawiam Ola <3 

PS Jeszcze tylko 10 dni ! I będziemy mogli obejrzeć 61 odcinek Violetty ! 
Jupi ! <3 

A jutro dodam dwa nowe LBA <3

czwartek, 1 stycznia 2015

Capitulo 19



~Federico~ 

Patrzę na przerażoną Ludmile leżącą na moim łóżku, jej wzrok bacznie obserwuje mój pistolet ASG 
M92F, który właśnie wypadł mi ze spodni, no to świetnie, jeżeli powiem jej prawdę to ona ucieknie, przestraszy się mnie i komuś powie, a wtedy będę zmuszony ich zabić, a nie przepadam za zabijaniem niewinnych osób, więc znów muszę kłamać. 
- Feder..rico, co, co to ma znaczyć ? 
- Po pierwsze uspokój się i daj mi to wytłumaczyć. To jest pistolet 
Biorę broń do ręki i wkładam do szafki nocnej 
- Ale, ja wiem co to jest, tylko chce wiedzieć po co Ci to? 
- Mieszkam w jednej z najdroższych dzielnic w Buenos Aires, grasuje tu pełno złodziei i boje się, mieszkam tu sam, więc postanowiłem kupić broń, żeby w razie czego ich odstraszyć, rozumiesz prawda? 
- Nie, przecież nad drzwiami masz znak świadczący o tym, że obiekt jest chroniony, wykupiłeś ochronę, więc po co ci ten pistolet? 
Kurwa, że też nie umiem tak dobrze kłamać 
- Ludmila, nie mam pojecia po ilu godzinach ochrona zorientuje się, że coś się stało, więc wole być ubezpieczony w razie potrzeby, usłyszałem dźwięk dzwonka do drzwi o tak późnej godzinie, a to nie jest normalne, więc wziąłem broń, ale okazało się, że to Teo 
- Jaki kurwa Teo? 
- To znaczy Nathan 
- Kłamiesz 
- Ludmila, jaki miałbym w tym cel? 
- Nie wiem, ale ty nie mówisz mi prawdy, ty kłamiesz, widze to po tobie, może jestem twoim celem co? Może chcesz mnie zabić? 
- Lu, skarbie błagam opanuj się, nigdy nie zrobiłbym ci krzywdy, po prostu, ja mówię do Nathana, Teo, to jego przezwisko, spokojnie, musisz mi uwierzyć 
Podchodzę do niej próbuje przytulić  ona niestety mocno mnie odpycha,  patrzę jej w oczy i widzę łzy 
- Nie wierze Ci, kim ty jesteś? 
Najpierw dostałeś telefon, rzekomo od Leona, to nie był Leon prawda ? Potem te dziwne pytania w helikopterze, twój kolega, a teraz broń? O co tu chodzi ? 
Jeżeli nie powiem jej prawdy to ją stracę, jeżeli powiem jej prawdę to też ją stracę, a więc czas powiedzieć to o czym już dawno powinna wiedzieć 
- Dobrze, ale musisz przysiąc mi kilka rzeczy, po pierwsze nikomu nie powiesz, nie możesz nikomu powiedzieć, bo będę zmuszony zrobić z tymi osobami coś czego robić nie chce, po drugie uspokój się, żeby zrozumieć to wszystko musisz być spokojna, po trzecie nie uciekniesz ode mnie kiedy poznasz prawdę dobrze? Nie chce, żebyś się mnie bała. 
- Dobrze, przysięgam, ale powiedz mi prawdę Federico 
Siadam obok niej i patrzę głęboko w oczy, muszę pokazać jej, że może czuć się przy mnie bezpiecznie 
-Kochasz mnie? 
- Fede, przejdź do rzeczy 
- Odpowiedz mi, kochasz mnie? 
- Tak, kocham cię 
- Widzisz mnie codziennie w telewizji prawda? 
- Tak, ale przejdź do rzeczy 
- Uwierzyła byś, że człowiek który codziennie pokazuje się publicznie w telewizji, który wychodzi na scenę z gitarą i zaczyna śpiewać miłosne ballady jest w rzeczywistości bardzo niebezpieczny? 
- Federico do czego ty zmierzasz? 
- Zmierzam do powiedzenia ci mojego, najmroczniejszego sekretu skarbie, nazywam się Federico Antonello Pasquarelli przywódca Camorry tajnej włoskiej organizacji przestępczej, inaczej dowodzę mafią 
Ludmila zaczyna oddychać coraz szybciej, a po chwili po prostu opada na łóżku i mdleje. Mogła przyjąć to gorzej, przynajmniej nie wybiegła z tąd z krzykiem. Poprawiam dziewczynę na łóżku i przykrywam kołdrą, po chwili rozbieram się, kładę obok niej i wtulam ją w swoje ramiona, jeżeli to ma być nasza ostatnia noc, to chce przynajmniej czuć ją jak najbliżej. 

~Leon~ 

Całą noc biłem się z myślami, nie mogłem spać, bo myśl o tym, że Ludmila ma przestać być częścią mojego życia, kuła boleśnie moje serce. Przecież, nie mogę zapomnieć o niej z dnia na dzień, jest moją najlepszą przyjaciółką, ale nie chce też tracić Violetty, nie mam pojęcia co zrobić, muszę pogadać z kimś o tym wszystkim, przez chwilę na myśl przychodzi mi Diego, ale szybko wyrzucam jego imie z głowy, my się nie lubimy, a po następne on wypaplałby wszystko Lu, z Fede też w sumie nie mam jak pogadać, bo pewnie cały czas dziewczyna będzie przy nim, nie zdziwie się nawet jeżeli usłysze informację o tym, że już razem zamieszkali. W każdym razie, wole mu nie przeszkadzać. A może by tak Andreas? Tak dawno z nim o niczym nie gadałem, biorę telefon do ręki i piszę SMS'a do chłopaka 

Do:Andreas 
  Stary, wpadaj do mnie, musimy pogadać, mam piwo, będzie powtórka meczu to obejrzymy ;-) 
15.12.2014 9:32

Od:Andreas 
Spoko stary, wejdę do sklepu i kupię dodatkową zgrzewkę ;-D Może zaprosimy wszystkich, takie nasze spotkanie w paczce, co ty na to? 
15.12.2014 9:41

Do:Andreas
Nie sądzę, że to dobry pomysł ;-( 
O tym właśnie chce pogadać 
15.12.2014 9:59

Od: Andreas 
Okej, wpadne do ciebie za niedługo, o której leci meczyk? 
15.12.2014 10:04

Do: Andreas 
Zaczyna się o 15, ale wpadaj szybciej jak możesz
15.12.2014 10:12

Od: Andreas 
Spoko wpadne o 12, jest Violetta? 
15.12.2014 10:17

Do:Andreas 
Nie, nie ma jej, jeżeli by była to nie obejrzelibyśmy meczu XD 
15.12.2014  10:21

Od:Andreas 
W sumie racja, głupie pytanie xd 
Dobra, kończę będę o 12
15.12.2014 10:32

A więc zapowiada się cudowny dzionek, z przygłupim kumplem, mam najlepszych kumpli na świecie. 


~Ludmila~ 

Budzę się wtulona w mojego cudownego chłopaka, miałam cholernie głupi i nierealny sen, o tym, że Federico jest przywódcą mafi, powinnam przestać oglądać te cholerne filmy sensacyjne. Otwieram oczy i widzę, że Fede już nie śpi
- Dzień dobry kochanie, jak spałeś? Ja miałam strasznie dziwny sen, o tym, że jesteś mafiozą 
Włoch leży i nie odzywa się, skinięciem  głowy każe odwrócić mi się za siebie, wykonuje polecenie, nie widzę nic poza szafką nocną, Fede spuszcza głowę w dół, a ja wstaje z łóżka i podchodzę do komody, w moim śnie Federico schował do niej broń, otwieram szufladę, jest pusta. Oddycham z ulgą, to był tylko sen, więc czemu mój chłopak kazał mi do niej podejść? 
- Nie, to nie był sen mała 
Odwracam się w stronę wyjścia z pokoju, a moim oczom ukazuje się czterech umięśnionych facetów, po chwili dochodzi do mnie mój chłopak 
- To moja ekipa, Ludmilo 
Zamieram, wszystko okazało się prawdą 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Witajcie ! 
Jak po Sylwesterze ? 
Nie mam pojęcia, czy ten rozdział wam się spodoba jest, krótki i nijaki to chyba najgorszy rozdział na moim blogu... 

W każdym razie jutro dużo się wydarzy, niespodziewane zwroty akcji, wybuchy, pościgu i mała strzelanina <3 
W każdym razie BĘDZIE SIĘ DZIAŁO ^^ 

Pozdrawiam Ola <3